marzec 23, 2009

You talkin’ to me? czyli konferencja, że “muwie WOMM”

WOMM, marketing szeptany, marketing szemrany i wszystko to made in Poland….

Duża popularność tych narzędzi marketingowych(niestety szemranego chyba najbardziej:P) zmusza nas do zweryfikowania czy naprawdę wszystko jest tak jak byc powinno.

27 marca 2009 w Warszawie, przy ul. Polnej 7a odbędzie się moim zdaniem jedno z najważniejszych spotkań odnośnie marketingu szeptanego w Polsce (piszę jedno z bo nie wiem co jeszcze wymyślimy do końca roku:P)

Wpisy autora konferencji na blogu podkręcają atmosferę:

“Przyjrzymy się marketingowi szemranemu z różnych punktów widzenia, z pozycji agencji public relations, z punktu widzenia agencji reklamowych, interaktywnych oraz domów mediowych, oraz spróbujemy zająć się stroną prawną zagadnienia – każdy ma tutaj coś do powiedzenia oraz każdy tutaj namieszał, niektórzy niesłusznie chyba są obrzucani błotem – sprawdzimy to.

Nie przemawiają do mnie argumenty „przecież każdy tak robi”, „to normalne”. Ja tak nie robię… i wkurza mnie że każdą napotkaną opinię muszę traktować najpierw podejrzliwie, zerknąć na nicka, IP, sprawdzić czy pseudo młodzieżowy język jest udawany czy nie. Trochę wygląda to tak, jakbym każdemu kto mnie odwiedza musiał najpierw przetrzepać kieszenie i sprawdzić życiorys.

Sama branża narobiła sobie bigosu i teraz ciężko jej przełknąć tego gluta. Fajnie jak się głaszcze i chwali na forach swoich klientów – problem w tym że zlecenia dotyczą również szkalowania konkurencji. I mamy tutaj idealną sytuację patową – bo są klienci którzy takie rzeczy zlecają, oraz agencje które te rzeczy wykonują. I każdemu zależy, aby sprawa nie wyciekła. Jak korupcja.

Zadziwia mnie fakt, że coraz więcej firm zaprzecza stosowaniu takich praktyk…z drugiej strony mamy raczej wzrost tego typu żenujących działań… kto to więc robi, kto zleca i ile to kosztuje? Szczegóły wkrótce…”

Może być bardzo interesująco, napewno wielu przedstawicieli firm stosujących takie praktyki pojawi się na widowni..

Gorąca wszystkich na tę konferencją namawiam.

marzec 19, 2009

“Alternatywny seks i dziewicze reklamy” House’a

W marcu 2008 roku powstała kontrowersyjna kampania rekalmowa marki odzieżowej House, która wyglądala nastepująco:

Nastolatka kieruje oczy ku niebu i chce coś wymodlić.

Jej rówieśnik w skupieniu wyprasza jakąś intencję. Oboje na billboardach wznoszą błagania za pomocą koralików wyglądających jak różaniec. Wspierają się hasłem „Strzeż mnie, Ojcze”. Ale już na kolejnych plakatach ten sam chłopak wsuwa język między palce, a dziewczyna zmysłowo oblizuje środkowy palec. Najwyraźniej para znalazła kompromis między pożądaniem a zachowaniem niewinności.
Pomimo ewidentnych skojarzeń z seksem oralnym, na dodatek podpisanych hasłem „Jest 69 sposobów na zachowanie dziewictwa”, firma odzieżowa odżegnuje się od mało zbożnych interpretacji. – Promujemy jedynie twórczą seksualność. Kryje się za tą liczbą 69 sposobów House’a na alternatywną erotykę. Wśród nich można znaleźć np. wchodzenie po schodach, uczenie się alfabetu Morse’a, przeczytanie ciekawej powieści, jak choćby „Lolita”, lub też gra w szachy. Powiązanie liczby 69 tylko z seksem oralnym to nieuprawnione uproszczenie – twardo obstaje przy swoim Rafał Sajewicz z działu marketingu firmy Artman, właściciela marki House.

W Komisji Etyki Reklamy (KER) znalazla się  skarga na kontrowersyjną kampanię. – Pretensje dotyczą wykorzystywania religijnej symboliki. Jako członek Rady nie mogę oceniać zasadności skargi przed jej komisyjnym rozpatrzeniem – zastrzega Juliusz Braun, dyrektor generalny Rady Reklamy, w skład której wchodzi KER. Sajewicz dziwi się konotacjom z chrześcijaństwem. – No cóż, interpretacji jest tyle, ilu oglądających. To, co chłopiec i dziewczyna trzymają w dłoniach, nie jest różańcem, bo taki składa się z większej liczby koralików i na końcu ma krzyżyk – tłumaczy cierpliwie marketingowiec z Artmana.

Po zaistneniu kamapni głosy narodu były podzielon. Jedni uważali, że jest bardzo śmiesznie, inni krzyczeli, że nie można śmiać się z religi chrześcijańskej itd td…

Jedno jest pewne, wszyscy zauważyli reklamy i wiele osób kupiło sobie koszulik tylko po to, żeby miec na nich napis VRGINTY!:P

Tak naprawdę chodziło o to, żeby zwększyć zysk ze sprzedaży… czy sie udało? Jeżeli chcesz zobaczyć wyniki finansowe House’a za ten okres to zapraszam na stronę ARTMAN S.A gdzie systematycznie zamieszczane są wyniki finansowe za poszczególne miesiące, kwartały oraz porównywane są z analogicznymi okresami lat ubiegłych. Powinienieś być zakoczony wzrostem obrotu.

marzec 12, 2009

Ja jestem Viagra Ty jesteś pragnienie!

Wszyscy nawet Ci najbardziej uciążliwi mają swoje ulubione samochody, kolory, obrazy, zmierzęta itd. Ja mam swoje ulubione reklamy, które za każdym razem poprawiają mi humor. Reklamy te, z przykrością stwierdzam, nei dotyczą ani proszków do prania, ani napojów gazowanych, ani nowego wydania encyklopedii Britannica. Moje ulubione reklamy tworzyą od wielu tak graficy i monatżyści dla koncernu Pfizer.

Najnowsza reklama Viagry kojarząca się z niedawną hollywoodzką produkcją „Niezwykły przypadek Benjamina Buttona” jest elementem strategii, dzięki której Pfizer, producent niebieskiej tabletki był w stanie utrzymać przewagę nad konkurencją. W Polsce, ze względów prawnych, reklam tego specyfiku nie obejrzymy zbyt szybko. Nie prowadzimy żadnych działań marketingowych skierowanych do pacjentów – potwierdza Adam Linka, rzecznik polskiego Pfizera:( reklama na YouTube niestety nie dostepna. Znalzałem za to kilka naprawde ciekawych, które pokazują na co stać ” niebieskich” marketingowców !

1. Zwykła komercyjna reklama Viagry

2. Najlepsza komercyjna reklama Viagry

3. Najkrótsza reklama Viagry jaką znalazłem

4. Reklama Viagra Spray

pozostałe reklamy zostały wybrane biorąc pod uwagę kryterium – śmieszność:

1. Reklama Viagorinu :)

2. Jak zrobić reklamę obuwia z podtektem:)

3.Kenwood

4.Głupia blondynka

5.Prawdopodobnie najśmieszniejsza reklama Toyoty

6.Reklama zabawek durexa

7. Najfajniejsza Reklama durexa emitowana w telewizji

i na samym końcu mój osobisty faworyt! Wytrwałym dziękujemy:)

marzec 6, 2009

Już wiemy kto stoi za akcją Uwalniamy Komórki!

Pisałem wcześniej o akcji Umalniamy Komórki. Zastanawialiśmy się, kto mógłby stać za tak dobrze przemyślaną szeptaną akcją. Padały stwierdzenia, że to Era lub inny operator komórkowy. W połowie lutego ukazał się na blogu wywiad z organizatorem akcji i wszystko wyszlo na jaw. Organizatorem Uwalniamy Komórki jest portal PasjaGSM. Zdziwienie na twarzach, zaskoczenie i dezorientacja… towarzyszyła “ludziom z branży”. Już niedługo będzie pewnie można przeczytać o szczegółach organizacyjnych akcji w prasie marketingowej.

Dziś przyszedł czas na rozliczenie.

Na temat akcji bylo głośno między innymi w Gazetcie  Wyborczej , Dzienniku , Twoim Imperium, Media2.pl, Telix.pl, Mobile-Internet.pl, MediaRun.pl, na blogach (Rzecznika Prasowego Play, Rzecznika Prasowego Orange, BlogPlay.eu, Komorkomania.pl, Blog.MediaFun.pl, PolPhone.pl/blog/), forach internetowych (Peb.pl, kilka niezależnych wątków na GoldenLine.pl).

Twarz mi się śmieje gdy wymieniam te wszystkie powyższe publikacje. “Kilkadziesiąt publikacji w prasie, kilkaset wątkow na forum, ponad 10 tysięcy podpisów, kilkasert wyswietleń strony www akcji.” – tak kwituje sprawę Piotr Baranowski wydawca PasjaGSM.

Ja podsumuję troszke inaczej, otóż przy założonym budżecie 2000 złotych, ciężko jest zrobić podobna akcje. Publikacje na stronach www, w prasie pisanej, wywiady w radiu itd. to dziesiatki jak nie setki tysięcy złotych. Po drugie zebranie 10 tysięcy podpisów. Po trzecie rozpuszczenie rewelacyjnie dogranego wirusa.

Play zrezygnował z sim-locków, Era nie skończy sprzedawać telefonów bez sim-locków w marcu, pisząc ten post dowiedzialem się, że Plus także zrezygnowal z sim-locków… pozostaje Orange.

Dla mnie to wystarczające argumenty, żeby akcje Uwalniamy Komórki uznać za wielki SUKCES.!

marzec 4, 2009

Szeptana Etyka.

“Uważajcie na Marketing Szmerany.”
“Nie nabierajcie się na tanie sztuczki” – krzyczą specjaliści od marketingu szeptanego na forach specjalistycznych.

Od dłuzszego czasu chciałem napisać na blogu o etyce w marketingu szeptanym. Jest to kluczowa kwestia i zawsze powinno się o niej pamietać tworząc akcje marketingu szeptanego. Sprawa jest bardzo prosta i polega na jednej zasadzie Honesty ROI
“- Honesty of Relationship: You say who you’re speaking for
- Honesty of Opinion: You say what you believe
- Honesty of Identity: You never obscure your identity”
co w tłumaczeniu oznacza:
Honesty of Relationship – NIgdy nie ukrywaj swojej tożsamości i zawsze szczerze mów dla kogo pracujesz.
Honesty of Opinion – Szczerze wypowiadaj się na temat produktów, które testujesz, nie pozwól narzucać sobie opinii “z góry”.
Honesty of Identity – Nie podawaj się za tego kim nie jesteś .. dot. np. forów internetowych.

Sprawa przybrała rozpedu gdy Rada Reklamy postanowiła etykę Marketingu Szeptanego dołączyć do kodeksu etyki reklamy.
“- Chcemy stworzyć rodzaj kodeksu dobrych praktyk w sferze marketingu szeptanego. Na rynku pojawia się coraz więcej projektów opartych na działaniach nieetycznych, wprowadzających konsumentów w błąd. Nazywamy je marketingiem szemranym. Nie mają nic wspólnego z podstawowymi zasadami, jakimi kierujemy się w pracy dla marketerów. Chodzi przede wszystkim o prawdziwość opinii, relacji i tożsamości. Boimy się negatywnych skutków takiej kreciej roboty – mówi Piotr Gotkowski. “
Prace nad samoregulacją są prowadzone pod patronatem Międzynarodowego Stowarzyszenia Reklamy IAA. Draft dokumentu powstał na podstawie istniejących przepisów powstałych z inicjatywy globalnej organizacji Word of Mouth Marketing. Jest to bardzo ważna informacja dla wszystkich, którzy Marketing Szeptany uznają za wielkie narzędzie marketingowe i widzą w nim sposób na pokonanie kryzysu.

marzec 2, 2009

Kontrowersje marketingowe

Kontrowersje marketingowe zawsze zostają zauważone… nawet na tym blogu, tematy o kontrowersji spotkaly się z aprobatą “profesjonalistów których znamy”.
Top 5 kontrowersyjnych reklam 2007 zobaczcie!

1. Stop pneumokokom
(19 skarg, podtrzymane przez Radę Reklamy)

Niestety, to jedyny spot, którego nie udało mi się nigdzie odnaleźć. “Zdjęty z anteny” w kwietniu ubiegłego roku, został widocznie usunięty ze wszystkich możliwych miejsc. Generalnie przedstawiał on rozpaczającą matkę nad dzieckiem, które zachorowało na skutek zakażenia pneumokokami. Dodatkowo, opatrzony był hasłem: “Nie pozwól, aby twoje szczęście zniknęło”.
Główny zarzut: reklama celowo odwołuje się do uczucia strachu po to, by wywołać wrażenie u odbiorcy, że tylko dzięki reklamowanej szczepionce można uniknąć nieszczęścia.

2. Red Bull: Szopka
(8 skarg, podtrzymane przez Radę Reklamy)

Reklama wykorzystuje wizerunek Świętej Rodziny, do której przybywa czterech (zamiast trzech) króli, aby oddać pokłon Dzieciątku Jezus. Darem czwartego króla jest Red Bull…
Główny zarzut: reklama kpi z Bożego Narodzenia i wrażliwości chrześcijańskiej; obraża uczucia religijne odbiorców, zwłaszcza osób wierzących.

3. Play: Palce
(5 skarg, podtrzymane przez Radę Reklamy)

Szczerze mówiąc, zdziwiło mnie, że kampania Playa została tak “słabo” oprotestowana. Zwłaszcza w kontekście tego, że tyle mówiło się o jej kontrowersyjności. Reklama, o której mowa, była reklamą outdoorową (jedyna reklama OOH w tym zestawieniu).
Główny zarzut: szczególnie drastyczny obraz, który może zachęcać do aktów przemocy; umieszczenie tego typu layoutu w przestrzeni miejskiej zmniejsza również wrażliwość odbiorców na okrucieństwo.

4. Harnaś: łowieczka
(5 skarg, oddalone przez Radę Reklamy)

Animowany spot reklamowy przedstawiający, jak Harnaś ratuje przed utonięciem owieczkę, tylko po to, żeby ją zjeść…
Główny zarzut: reklama, choć nie pokazuje aktu przemocy, to jednak ją propaguje;

5. Dog in the Fog: Czerwona Gałeczka
(4 skargi, oddalone przez Radę Reklamy)

Tutaj zarzut oczywisty. Ale Pan się usmiecha…

Wszystkie reklamy nie były zostały zdjęte z ektanów TV.
Kontrowersja jest siłą marketingu, ale nie można poruszac spraw, tradycji, człowieczeństwa i innych, za które można zostać zdyskwalifikowanym. Zamiast wyśmiewać się z religi i tradycji, może lepiej poszukać kontrowersyjnych i niestandardowych miejsc reklamy. najlepsze jest to, że dzieki takiej kontrowersji, także słuchac o naszej firmie…. ale to już inna sprawa, jak zastosować czarny PR na własną korzyść.

żródło

luty 27, 2009

Lubisz zaskakiwać?

Direct mail to fantastyczne narzędzie marketingowe! Dobrze użyte i sprawnie rozpalnowane może sparawić wielki sukces kampanii marketingowych.
Najważniejsze, żeby przesyłka nie była standardowa, tzn. nie może być to zwykly list z ofetą na firmowym papierze liczacym 3 strony. Dlaczego? A czy Ty czytasz takie dlugie oferty? Męczę się po pierwszym akapicie, satystycznie wiekość z nas się męczy, oczywiście sa odstępstwa od normy jak wszędzie. Wracając do tematu, zastosowalismy kiedys mailing w którym, w liscie było tylko jedno zdanie lub adres strony internetowej … Sukces był wielki, zyski z kampanii wielkorotnie przerosły jej koszty.
Z wielkich kampanii direct mail nie można nie wspomnieć o kampanii Medical Marketing Serivices . MMS (Medical Marketing Services) przeprowadził nietypową akcję promocyjną skierowaną do aktywnych uczestników rynku farmaceutycznego.
Kilkaset osób z firm farmaceutycznych otrzymało najpierw mailowe teasery ostrzegające przed rynkowym przesileniem wiosennym i zapraszające do badań pilotażowych skuteczności nowego leku uodparniającego na konkurencję. 10 kwietnia adresaci akcji otrzymali „Tabletki MMS – Uodpornij się na konkurencję

Inny rewelacyjnym w skutkach wydarzeniem było gdy agencja reklamowa Grupa 3 podarowała swoim klientom i współpracownikom krzesła z napisem: „Siedzimy w tym już od 10 lat”. Ręcznie wykonane drewniane krzesła reżyserskie to prezent z okazji obchodzonej w tym roku 10-rocznicy istnienia agencji.

Jednak najbardziej mi przypadła do gustu Kampania świąteczna Kompanii Piwowarskiej z 2007 roku. Wewnątrz bardzo eleganckiego prezentu znajdował się dziadek do orzechów zamknięty dodatkowo w okrągłej drewnianej szkatułce wraz z orzechami włoskimi, otwieracz do wina i piwa oraz kartka z życzeniami od Kompanii Piwowarskiej.

Kampanie te nie zostaly nie zauważone! Uzyskały bardzo duzą odpowiedz i zapewniły swoim firmom nowych zadowolonych klientów.

Stawiajmy zatem na kreatywność

luty 20, 2009

nowe wirusowe reklamy Durexa

Bardzo dobrze, że powstał internet! Cieszą się pewnie ludzie, którzy stoją za nowymi reklamami Durexa. Gdyby mieli emitować takie spoty w telewizji, to do wyboru mieli by tylko godziny miedzy 22-pewnie 5 w nocy:)

Generalinie chodzi o to w jaki sposób Durex promuje swoje wyroby :

Dźwięki genialne, pomysł rewelacja!
Niestety “w naszym kraju sama nazwa marki prezerwatyw na obrendowanym trawaju wywołuje niezdrowe sensacje i listy z prostestami, a co dopiero reklama z podtekstem erotycznym, poziom wizjonerstwa, odwagi i chęci tworzenia nowych wzorców w polskim środowisku jest niziutki….
Dominuje postawa reaktywna a nie proaktywna. Ogromna część ludzi “pracujących w marketingu” (bo chyba tak o sobie mówią) to raczej urzędnicy, zasłaniający się wynikami badań, polityką korporacji, brakiem budżetów itd. itp. (niepotrzebne skreślić).
Za oceanem taką postawę nazywa się “CYA attitude” – Cover Your Ass :-D
Aby tak dowcipnie (przepraszam…) zrobioną reklamę puścić w polskim medium (nawet tylko w portalu internetowym), musiałaby nastąpić jakaś epokowa zmiana, ewentualnie pojawić musiałby się decydent o skłonnościach samobójczych, gotów zakończyć swój korporacyjny żywot taką reklamą….
Ten filmik Durexa jest uniwersalnie ponadczasowy :-)
Rewelacja! Chcemy go w PL-u. ” ( zaczerpniete z GoldenLine)

Osobiście uważam rekame za bardzo udaną i śmieszną. Co wiecej trzeba do tego by filmik był przesyłany między nudzącymi się w pracy znajomymi?

Wynik = 1:0 dla DUREX!

luty 20, 2009

Jak zacząć marketing szeptany.

Marketing szeptany to bardzo złożone i trudne pojęcie. Wiele osób myli je lub przekręca, niektórzy próbują podciągać pod inne kategorie itd… Prawda jest taka, że marketing szepatny jest jednym z najskuteczniejszych działań marketingowych.
Celem czynności, podejmowanych w ramach marketingu szeptanego jest wywołanie „szumu’, rozgłosu, poruszenia… mające przybliżyć w miarę możliwości informacje o produktach. Kampanie szeptane to zazwyczaj najbardziej szalone i kreatywne pomysły, na jakie stać ludzi którzy przy takich kampaniach pracują. Pomysły te muszą być kontrowersyjne, dziwaczne, musza szokować ponieważ działania te są tylko wtedy skuteczne gdy są nowe i oryginalne.
Opisując innowacyjność kampanii szeptanych nie sposób wspomnieć o wielkim szumie lub jak kto woli zasadzie wielkiego szumu. Opiera się ona na zrobieniu czegoś większego lepszego bardziej niezwykłego w danej dziedzinie niż do tej pory. Stosując marketing szeptany trzeba pamiętać, że opiera się on na dwóch zasadniczych aspektach ‘zastrzyku adrenaliny” i przekazaniu informacji.

Często jednak najlepsze rozwiązania stają się najlepsze. Dlatego, że ludzie się ich nie spodziewają. Oczekują czegoś nadzwyczajnego, a totalna prostota sprawia, że nigdy nie zapomną o akcji…. i zaczną „szumieć”

W Milanie we Włoszech producent plastrów przeciwdziałających chrapaniu zastosował bardzo skuteczną kampanię, która zakończyła się wielkim aplauzem publiczności kina w którym akcja miała miejsce. Emocje, jakie zostały wywołane mogą świadczyć o tym, że informacja o tym niecodziennym wydarzeniu dotrze do wielu innych osób – znajomych, przyjaciół.

Bardzo proste działanie mające na celu oderwanie znudzonych standrdowymi reklamami w kinie widzów okazało się bardzo skuteczne.
Pan w pierwszym rzedzie, którzy przypadkowo oczywiście miał przy sobie plastry Respira Bene był podstawiony.

luty 18, 2009

Czy kontrowersja jest siłą marketingu?

Gdy patrzę na moje piękne miasto,
Gdy patrzę na moje piękne kamienice,
Gdy patrzę na wszystko to, co najlepsze w poznaniu,… jest mi dobrze,
ale chwilę później patrzę na tysiące reklam, billboardów, ostatnio coraz modniejszych reklam LED, słupków reklamowych, pomalowanych przystanków, autobusów… nie wspominając o wszędzie obecnych “ulotkarzach”, to szlag mnie trafia i “krew nagła zalewa”.!
Dlaczego?
Dlaczego ludzie stosują tak chętnie standardowe metody reklamy?
Dlaczego wyrzucają w błoto setki tysięcy dziennie?

Odpowiedź jest prosta! Bo robią tak inni!
Problem w tym, że jeśli się nie wyróżnisz to zginiesz, zginiesz w anonimowym tłumie.!
Czy tego naprawdę chciemy?
Prosty przykład. Paris Hilton – mogła wziąć miliony i wylegiwać się nago na wlasnej wyspie? Mogła!
Ale dziewczyna woli pokazywać się nago w mieście pełnym ludzi, zarabiać na tym, świetnie się przy tym bawiąc.
Dlaczego dopiero, gdy stajemy przed “mission imposible” – wypromować markę za 10% i mniej zakładanego budżetu, zdajemy sobie sprawę, że tylko olbrzymia kreatywność, odrzucenie wszelkich szablonów i oddanie wszystkiego w ręce nieobliczalnego marketingu alternatywnemu może przynieść sukces.

Musimy zaskakiwać! musimy być tam gdzie się nas nie spodziewają!
W pisuarach, w cisteczkach chińksich, w darmowych aplikacjach telefonów komórkowych.
Zamiast billboardu zatrudnijmy 3 chłopaków, którzy zrobią nam reklamę sprejem na murze… oczywiście za zgodą i opłata itd.
Poruszajmy ciekawe wątki takie jak seks, religia, mniejszości.
Niech będzie o nas głośno.

Szokujmy! dlaczego nie?
Na tapecie mam właśnie reklamy Media Markt. Ich hasło “nie dla idiotów” jest genialne, a najbardziej genialne jest to, że wszyscy zachęcają klientów i chcą, żeby u nich kupowali, a Media Markt mówi idiotom nie!
Pewna australijska firma produkująca bieliznę postanowiła zaszokować swoich odbiorców wypuszczając bardzo kontrowersyjną reklamę z mrówkami i mrówkojadem. Sama reklama bielizny zwykle używa bardzo silnych skojarzeń erotycznych, jednak w dzisiejszych czasach nawet takie reklamy mogą zostać niezauważone ze względu na wielość takich przekazów. Jednak jeśli podczas 30 sekund zostaną do tego użyte jeszcze zwierzęta to efekt wzmacnia się i przykuwa uwagę.

Czy kontrowersja jest siłą maraketingu?

Kontrowersji w marketingu mowimy tak!
Sile kontrowersji mówimy tak!
Kontrowersyjnemu marketingowi mówimy tak!

Trzy razy tak! chyba nawet Wojewódzki by się zgodził:::)